Liść miłorzębu (Ginkgo Biloba miłorząb dwuklapowy, niekiedy mylnie zwany japońskim) – to ślad pozostawiany przez najdziwniejszą roślinę świata. Miłorząb może być symbolem kwintesencji sprzeczności prowadzących do najmniej oczekiwanych rozwiązań. Jest to jedyny znany prawnuk filogenetyczny, którego jedno z rodziców było liściaste (okrytozalążkowe), a drugie iglaste (nagozalążkowe). W jego rodzinie były paprotniki, ten przedziwny endemiczny i reliktowy gatunek, którego ślady sprzed 270-300 lat znajdywane są na wielu kontynentach, przetrwał zachowując odrębność męskiej i żeńskiej formy, odróżniających się od siebie na pierwszy rzut oka i pierwsze powonienie (osobniki żeńskie owocują wydzielając przy tym brzydki zapach).
Rozmnażanie miłorzębu inspirowało do porównania z ludzkim losem. Aby zapłodnić zalążki potrzebne są orzęsione plemniki, skutki zapłodnienia jednak rozciągnięte w czasie (niekiedy do kilku miesięcy) zależne są od klimatu, temperatury i wilgotności. Krzewy miłorzębu muszą mieć ok. 40 lat, aby osiągnąć zdolność wydania nasion, dlatego w Chinach miłorząb nazywany jest drzewem dziadka i wnuka, ponieważ trzeba dwóch pokoleń, aby uzyskać owoce.
Zapewne dlatego wyobrażenie liścia miłorzębu uznawano za symbol trwałości, długowieczności i zdrowia (wiadomo, że posiada własności lecznicze, np. w zapobieganiu demencji i utracie pamięci). Obraz liścia jest obrazem świata, jego dziwności i umiejętności przetrwania. Liść jest odciskiem pamięci, jest ostoją obrazów.


Tekst: prof. Dorota Folga-Januszewska