Przedstawione obrazy, określane przez Agnieszkę Zawisza, mianem pejzaży razem z cyklem „śladów” tworzą awersy i rewersy jednego zamysłu. Pejzaż został wybrany przez malarkę jako przedmiot refleksji artystycznej, wydając się jej najbardziej naturalnym motywem w postrzeganiu rzeczywistości przez człowieka. Na linii horyzontu ujawnia się pierwsze uderzenie bytu. W nim szukamy punktów oparcia lub zagrożenia. To sposób obcowania z przestrzenią a także poczucie przynależności do świata natury. Jedyny obowiązujący w pejzażu podział, wyznacza poziom oddzielający niebo  – reszta należy do interpretacji i mimo, że platońska potrzeba odwzorowywania natury zbliża się do doskonałości dzięki pośrednictwu coraz doskonalszych technik jej kopiowania, to potrzeba wyrażania ludzkich emocji i osobistego przeżywania rzeczywistości wciąż przynosi nowe rozwiązania.  Obrazy które pokazuje i opisuje Agnieszka Zawisza powstały z natchnień rzeczywistych, mają swoje historie, miejsce, czas „wydarzenia”, jakie stały się inspiracją do ich powstania. Ich znaczenie jednak nie dotyczy konkretu owej sytuacji ale wydarzenia w sensie artystycznym – fragment natury żyje i zmienia się, ma wciąż ten sam kształt, ale różne sensy i znaczenia. Te umowne, bliskie abstrakcji pejzaże nabierają realności poprzez pojawiające się w nich znaki i przedmioty, banalne i codzienne – boje, palmy, baloniki, rower wodny. Niejako narzucają widzowi temat, odwołują go do określonej chwili i miejsca, do momentu zauważenia, do korzeni obrazu, ale jednocześnie konkret ten wydaje się wynikać ze sposobu, w jaki postrzegamy; poprzez przedmiot, poprzez odniesienie do rzeczywistej formy, niezależnie od tego czy mamy do czynienia z figuracją czy abstrakcją, między którymi granica może być bardzo płynna. (…) 

Obrazy – pejzaże oraz to, co powstało obok obrazu, to co się nie zmieściło, to co się działo podczas malowania i zostało zarejestrowane na leżących na podłodze płótnach, tworzą razem spójną całość. Pamięć tego czasu gdy powstawał obraz, stanowi jego dopełnienie. Np. pozornie wyciszony obraz „Boje”, malowany różnymi warstwami i tonami zieleni, w poszukiwaniu podwodnej tajemnicy, czy „Rower wodny” ciekawie wprowadza rozedrganą grę między tonącą czerwienią i zielenią toni wodnej, długo malowany, a tymczasem jego rewers pełen jest emocji, odbija burzliwą historię i powody powstania tego obrazu. Szczególne napięcie jakie powstaje pomiędzy śladem stopy na leżącym na podłodze płótnie a dotknięciem pędzla stanowi zapis artystycznej decyzji i znakowanie drogi prowadzącej do niej. Dokumentacja działania artystki, relacji miedzy tym, co malowane a tym, co  naznaczone, rejestruje komplementarność aktu twórczego. Artystka wprowadza w swoje prace wymiar czasu spędzonego w pracowni, przestrzeni, w jakiej malowała, to, co zwykle pozostaje ukryte i niewypowiedziane. (…) 

Prof. Sławomir Ratajski