Pela i Dyjewska czerpią z tego co najbliżej. Nie malują tego, czego nie widziały i nie doświadczyły. To, co bliskie nie zawsze równa się z tym co znajome, łatwe, proste i akceptowalne. Zwracają uwagę na niewidoczne, ale warunkujące nasz byt. Doszukują się sensów w codzienności, rutynie, powtarzalności i włóczeniu po mieście. Sięgając po odmienne środki formalne poruszają podobne, czysto egzystencjalne zagadnienia. Obserwują najbliższą im współczesność: trudność w utrzymaniu relacji, anonimowość w masie.
Rutyna i powtarzalność codzienności mogą być dla nas zarówno ratunkiem jak i przekleństwem. Gonimy, żeby nadążyć za tym, co sami sobie narzuciliśmy. Jak w obrazie autorstwa Dyjewskiej pod tytułem „Danse macabre”: sami pilnujemy się, żeby jeździć w kółko. Natomiast Pela odnosi się w swoich pracach do zjawiska rytualizacji powtórzenia, konstytuującego i rytualizującego codzienność. W antropologii codzienności bardzo ważną rolę odgrywa rytm, który tworzy harmonię obecności. Zburzenie harmonii wiąże się z katastrofą i przerwaniem odwiecznej powtarzalności, która w „monotonii pustego zamieszania”* odpowiada za spokój i ciszę.

*S. Wróbel, „Powrót do świata. Życie codzienne”, Dwutygodnik 161, 6/2015, online: https://www.dwutygodnik.com/artykul/5979-powrot-do-swiata-zycie-codzienne.html [dostęp 07.03.2019]