Obrazy ( obiekty ) pokazane na wystawie powieszone zostały w taki sposób aby podkreślić istotne dla mnie relacje czasu i przestrzeni – wszystkie pomieszczenia oraz prace tworzą wspólną całość.

Każdy z prezentowanych obiektów malarskich wymagał szczególnej technologicznej dyscypliny i wyjątkowo dużego nakładu czasu. Moment decyzyjny, gest, tok myślowy oraz cały proces dochodzenia do finalizacji dzieła zostały rozciągnięte. Podobnie jak
w przypadku gdy przełącznik gramofonu zamiast na 45 ustawiony jest na 33 obroty
na minutę ukazują się interesujące tekstury dźwięku, tak w moim przypadku doszło
do transformacji, oraz redefinicji postawowych środków artystycznych.

Zainteresowanie współczesnością, reagowanie na wydarzenia i informacje pochodzące
z mediów, ustąpiło bardziej abstrakcyjnemu odczuwaniu zjawisk, bez zbytnio emocjonalnego zaangażowania, ich oceny czy kontekstualizacji. Chodziło mi raczej
o uchwycenie ujawnionych energii
i zorganizowanie ich w pewien określony porządek, stanowiący wyobrażenie
o możliwościach kryjących się w oderwaniu od „wiecznego teraz”. Jest to próba wykorzystania nadmiaru i chaosu informacji, odpowiedniego regulowania ich przepływu, natężenia i częstotliwości.